Na temat

Planujesz zakup auta? W nowym roku koniecznie zwróć uwagę na te rzeczy

toyota-yaris-14

Nowy rok, nowy samochód. Producenci odliczają już dni do premier nowych modeli, dealerzy czekają na kolejne dostawy, ruszają wyprzedaże starych roczników. Następują ciekawe zmiany prawne, a klienci… mają nad czym główkować.

Podpowiadamy, na co warto zwrócić uwagę kupując auto (bez względu na to, czy nowe, czy używane) w najbliższym roku.

SUV – mania – jak na niej skorzystać?

Moda rządzi także motoryzacją. Obecnie większość nowych modeli to samochody klasy SUV lub crossover (w 2016 roku jeden na cztery sprzedane samochody w Europie były tej klasy). To bardzo pojemna kategoria, bo łączy pojazdy o różnej wysokości, szerokości i długości oraz oczywiście cenie. Wszystkie jednak mają wspólny mianownik: siedzimy w nich wyżej i mamy wrażenie, że możemy nie tylko łatwiej pokonywać krawężniki, ale także bezdroża. W następnym roku w salonach pojawi się kilkanaście nowych i zmodernizowanych modeli różnych marek: z Azji, Europy i USA.

Popularność SUV ma swoją cenę. Maleje zainteresowanie klasą średnią (wciąż jeszcze ceniona przez menedżerów) oraz minivanami (wg Jato Dynamics rynek zmniejszył się o 3.1 proc). Kolejni producenci wycofują z oferty sedany i kombi klasy średniej (m.in.: Citroen, Honda, Nissan i wkrótce Toyota). To oznacza, że w salonach można upolować prawdziwe okazje – dobrze wyposażone samochody z końca produkcji. Dealerzy będą bardziej skłonni do większych rabatów chcąc pozbyć się modeli, które nie mają już marketingowego wsparcia.

Więcej asystentów bezpieczeństwa

Nowość czy model z wygaszanej produkcji? Oto jest pytanie. Jedno nie ulega wątpliwości: w nowszych konstrukcjach łatwiej będzie o praktyczne dodatki, które powoli się upowszechniają w coraz przystępniejszych cenowo klasach aut. Jeszcze przed przyszłoroczną majówką wprowadzony zostanie obowiązek wyposażania samochodów w systemy (e-Call) automatycznie wzywające pomoc w razie wypadku lub kolizji. Najłatwiej je docenić w sytuacji, gdy w zdarzeniu stracimy przytomność albo z innych powodów nie będziemy w stanie wezwać pomocy. Samochód wyśle do centrum alarmowego kluczowe dane (m.in. lokalizacja, liczba osób w kabinie), dzięki czemu służby ratownicze mogą szybciej dotrzeć we właściwe miejsce nie tracąc czasu na poszukiwania.

Od przyszłego roku łatwiej będzie także o takie dodatki jak system rozpoznawania znaków drogowych. Jednak wbrew doniesieniom mediów nie wiąże się to z automatycznym ograniczaniem prędkości pojazdu w ramach ograniczeń narzucanych przez Unię Europejską. Na to – przy obecnej infrastrukturze drogowej – jest zdecydowanie za wcześnie. Zbyt mało jest także samochodów wyposażonych w funkcję aktywnego tempomatu dostosowującego prędkość do poprzedzającego pojazdu. To się będzie zmieniać wraz z upowszechnianiem systemu awaryjnego hamowania AEB. Choć wciąż nie jest on obowiązkowy, to coraz więcej firm zaczyna go oferować. I nie chodzi tylko o możliwość zarobku na kolejnej funkcji. Według danych EURO NCAP, system AEB może przyczynić się do zmniejszenia liczby kolizji aż o 38 proc. Typowych stłuczek na skutek najechania przy niedużej prędkości (poniżej 40 km/h) może być mniej nawet o 75 proc.!

Automatyczne samochody na drogach

Oczywiście, im więcej asystentów wspomagających kierowcę (utrzymanie w pasie ruchu, utrzymywanie bezpiecznego dystansu, monitorowanie uwagi kierowcy, kontrola obszaru dookoła pojazdu, rozpoznawanie pieszych i innych obiektów), tym bliżej do samochodów autonomicznych. Wbrew pozorom pojazdy samodzielnie poruszające się po drogach nie są już odległą wizją. Po drogach publicznych Australii, Azji, Europy i USA porusza się coraz więcej testowych modeli. Wbrew pozorom trudno je wypatrzyć na drogach, bo dzięki rozwojowi technologii lidarów i czujników radarowych moduły dla się bez trudu ukryć w karoserii i nie trzeba ich mocować w wielkich koszach na dachu.

Znamienne, że technologia wyprzedza obowiązujące prawodawstwo. Producenci są przy tym dość zgodni i podają, że w 2020 roku (lub nieco później) w pełni autonomiczne pojazdy zostaną dopuszczone do ruchu i pojawią się w sprzedaży. Zastrzegają przy tym, że wiele zależy od regulatorów, czyli rządów poszczególnych krajów. Osobną kwestią pozostaje bowiem to, kiedy pojawią się przepisy regulujące poruszanie się zautomatyzowanych samochodów oraz kto będzie ponosił odpowiedzialność w przypadku kolizji i wypadków. Formalne ułatwienia wprowadzono już m.in. w Holandii i w Niemczech. W ślad za nimi podążają kolejne kraje, również Polska.

Jakie przepisy w przyszłym roku?

Przedstawiciele polskich władz nie kryją planów związanych z nowoczesną motoryzacją. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zapowiedziało rządowe wsparcie dla konstrukcji samochodów autonomicznych i elektrycznych. Obiecano zmiany obowiązujących przepisów, wsparcie w pozyskiwaniu finansowania czy nawet inicjonowanie różnych programów. Ministerstwo Energii dodało do tego zapowiedź zwolnienia samochodów elektrycznych z akcyzy i dodatkowych zmian ułatwiających użytkowanie (m.in. korzystanie z buspasów i wyższe odpisy za amortyzację). To jednak nie wszystko, co jest związane z finansami i motoryzacją.

Od 1 października 2017 r. wprowadzono nowe wzory deklaracji akcyzowych. Mają przyspieszyć analizę i weryfikację danych oraz ułatwić wykrycie nieprawidłowości, czyli innymi słowy zbyt niskiej podstawy do opodatkowania. Pomysłodawcy tłumaczyli zmiany ograniczeniem zjawiska częstego zaniżania wartości samochodu zakupionego za granicą.

Przy okazji dodano nowe wytyczne związane z naliczaniem akcyzy. W praktyce oznacza to wzrost akcyzy. Podrożeją zatem samochody dość młode, bo wyprodukowane pomiędzy 2012 a 2017 rokiem i wyposażone w jednostki napędowe o pojemności powyżej 2 litrów. Takie zaś można spotkać w dużych samochodach klasy SUV, terenowych, większych vanach oraz limuzynach klasy średniej i wyższej.

Jak sfinansować zakup samochodu?

Możliwości sfinansowania zakupu samochodu jest wiele: zakup za gotówkę czy kredyt samochodowy lub gotówkowy. Wszystko przy założeniu, że chcemy kupić samochód, a nie korzystać z niego w ramach leasingu.

Różne formy finansowania wiążą się z pewnymi dodatkowymi wymogami, jak np. cesja ubezpieczeniowa, wkład własny, dodatkowe zabezpieczenia, złożenie karty pojazdu w depozycie czy współdzielenie własności pojazdu z instytucją finansową. Rozbudowane formalności są zazwyczaj charakterystyczne dla kredytów samochodowych stosowanych przy finansowaniu kupna nowych aut. W przypadku kredytów gotówkowych na zakup aut formalności jest zazwyczaj znacznie mniej.

– Kupując samochód używany najczęściej wybieramy kredyt gotówkowy, bez konieczności wkładu własnego i bez zabezpieczeń. Powinno się tu zwrócić największą uwagę na poziom rat i to, co wyróżnia oferty poszczególnych banków – jak opcja ubezpieczenia czy długi okres kredytowania – przekonuje Paweł Sienkiewicz, Dyrektor Departamentu Produktów Kredytowych w Deutsche Bank Polska. – W naszym przypadku kredyt może zostać przyznany aż na 120 miesięcy oraz na kwotę 200 tys. zł.

Czy OC zdrożeje w nowym roku?

Niestety składki za ubezpieczenia aut wciąż rosną. Wiele wskazuje na to, że w przyszłym roku czekają nas kolejne zwyżki stawek polis komunikacyjnych. Nie będą jednak tak drastyczne jak kilkanaście miesięcy temu. Wszystko wiąże się z niepokojącym wzrostem odszkodowań wypłacanych w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC. Choć ubezpieczyciele po wielu latach strat wykazali pierwsze zyski w ramach polis komunikacyjnych, to jednak wciąż za mało, by osiągnąć stabilizację. Nie bez znaczenia jest także ostatni raport Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego za pierwsze półrocze 2017 roku. Wynika z niego, że wyraźnie wzrosła liczba wezwań kierowców do uiszczenia kary za brak ważnego ubezpieczenia OC (tzw. niespełnienie obowiązku).

Kupując auto warto więc rozważyć oferty pozwalające na obniżenie składek na ubezpieczenie OC/AC. – Dużym plusem kredytu gotówkowego na auto w Deutsche Bank jest możliwość jednorazowego obniżenia kosztu ubezpieczenia kupowanego samochodu aż o 20 proc. To duża oszczędność, zwłaszcza że jest to zniżka dodatkowa, ponad te uzyskane już wcześniej indywidualnie przez danego kierowcę. Obowiązuje ona przy zakupie polisy OC/AC u naszego partnera, a po opłaceniu składki ubezpieczeniowej kredytobiorca otrzymuje jeszcze premię o jej równowartości, do maksymalnej kwoty 760 zł – mówi Paweł Sienkiewicz z Deutsche Bank Polska. Oferta obowiązuje tylko do końca 2017 roku, więc warto się spieszyć.Zobacz ofertę kredytu gotówkowego na auto w Deutsche Bank ze zniżką i premią na OC/AC.

Kliknij i skomentuj

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Do góry